- No właśnie Musisz iść
Wierzbicki |Ciąża |Performance marketing„— No właśnie. Musisz iść do fryzjera. Twoja głowa przypomina stóg siana, nie fryzurę uczciwego człowieka! A poza tym musisz się jakoś oporządzić, mój chłopcze. Jutro zaprowadzę cię, gdzie trzeba. Jeśli krucho z pieniędzmi...
— Ależ ojcze — zawołał Abel — on tu przywiózł tyle futer, że jak je sprzeda, to i na rok mu starczy!
— No, no. Widzę, że stałeś się prawdziwym łowcą skórek. Jeśli ci to odpowiada, a zwierzyny nie brakuje, zrobiłeś bardzo dobry wybór.
— A wy — doszedł do głosu Karol. — Co u was słychać i czemu to spotykamy się w Laramie
— Wracamy — wyrwał się Abel. — Pozwól, ojcze — dodał szybko, widząc, że Samuel zamierzą mu przerwać. — Wracamy więc na Wschód i chyba wszyscy zadowoleni. Czy nie tak, ojcze
— Na pewno. Tym bardziej że trafiła się okazja znakomita.
— Okazja — zdziwił się Karol. — Jaka
— Sprzedaliśmy dom — dorwał się znowu do głosu Abel. — I to wcale nieźle!
— Któż go kupił
— Nie zgadłbyś. Patrick Musgrave.
— Otwiera drugi saloon!
— Nie, bo ten pierwszy się spalił. Co prawda niecałkowicie i sporo towarów ocalało, ale mieszkać w nim nie sposób.
— Zaprószono ogień
— Raczej... podpalono. Na to wyglądało, ale kto tego dokonał... nie można było dociec. Ojciec radził karczmarzowi, żeby zwinął interes, ale to uparta sztuka. Z odbudową nie poszłoby łatwo. Pracowaliby tylko we dwóch, ze swym pomocnikiem, rzecz przeciągnęłaby się na kilka tygodni, a Musgrave żałował każdej soboty i każdej niedzieli.“(8)
<<<< - Obiecałem wstawić się
| bramę kamerdyner obrzucił >>>>
wątroba |Filmy online |wycieczki szkolne