A oto druga figura Był
katalog.kordowski.com.pl |druk personalizowany |redtube„A oto druga figura. Był żeglarzem z urodzenia, Fryzyjczykiem z pochodzenia, gdańszczaninem z obywatelstwa i polskim admirałem z nominacji. Flota jego składała się z okrętu flagowego „Święty Jerzy" oraz trójmasztowych żaglowców „Rączy Jeleń", „Wodnik", „Panna Wodna", ,JCról Dawid", „Arka Noego", „Żółty Lew", „Biały Lew", „Czarny Kruk" i „Płomień". Wyporność każdego okrętu dochodziła do czterystu ton, a uzbrojenie do trzydziestu dział. Wszystkie okręty zbudowano w Pucku z najprzedniejszych sosen, buków, dębów, rękoma gdańskich cieśli okrętowych, pod doświadczonym kierownictwem dobrze zapisanego w dziejach naszej marynarki wojennej starosty puckiego Jana Weyhera. Znakomitą, jak się zaraz okaże, załogę dobrano spośród najtęższych flisaków i żeglarzy oraz zbiegłych pańszczyźnianych chłopów powiślańskieh. A więc nareszcie swoja, nie pożyczona, nie kupiona, ale własna od stępki po maszt, żagiel i banderę flota, nad którą dowództwo z rozkazu króla Zygmunta III objął admirał Arend Dickman.
Okręty stanęły na kotwicy u Wisłoujścia pod ochroną
„Tiger" tak celnie, że pada śmiertelnie raniony dowódca szwedzkiej floty admirał Nils Stjernskjóld. Potem zakotłowało się — okręty sczepiły się burtami, prażono ze wszystkich dział, walczono wręcz. Jeden okręt tonie, inny wylatuje w powietrze, ginie także admirał Dickman, ale Szwedzi wycofują się w popłochu, zostawiając naszym marynarzom admiralską kasę i swoją niezwyciężoną dotąd banderę.“(10)
Bramy garażowe |Forex |wydruki wielkoformatowe